Sprawa o bezprawne wykorzystywanie znaku towarowego „Tiger” ma swoje pierwsze namacalne skutki. Komornik zajął prawa do marek i nieruchomości przegranej w procesie firmy FoodCare. Jako zabezpieczenie  zarządzonych 10 mln zł dla Fundacji Dariusza Michalczewskiego, wstrzymano handel produktami tj Frugo czy Black oraz ustanowiono zabezpieczenie w postaci hipoteki przymusowej na halach produkcyjnych firmy. Kwota ta może wzrosnąć nawet do 22 mln, których Michalczewski zażądał najnowszym pozwem z października.

408px-Dariusz_Michalczewski_(2007)Gwoździem do trumny, oprócz uniemożliwienia handlu i zajęciu nieruchomości, byłaby blokada konta bankowego. Ze względu na ogromne straty jakie spowodowałoby to dla FoodCare, Michalczewski twierdz,i że zawarł dżentelmeńską umowę, w której zobowiązał się, że do zajęcia konta nie dojdzie:

Postanowiłem przychylić się do wniosku firmy FoodCare i namówiłem Fundację do jego akceptacji, ponieważ zawsze na ringu, jak i w biznesie walczyłem fair play. Pomimo faktu, że tak źle zostałem potraktowany przez właściciela tej firmy Pana Włodarskiego, zdaję sobie jednak sprawę, że inna decyzja mogłaby spowodować utratę płynności finansowej spółki, przez co w konsekwencji zapewne ucierpieliby niewinni pracownicy, a tego nie chcę

Co ciekawe, FoodCare zaprzecza żeby doszło do umowy i konsekwentnie atakuje boksera:

W naszej ocenie Pan Dariusz Michalczewski świadomie mija się z prawdą, wykorzystując przewidziane prawem procedury procesu cywilnego do wprowadzania opinii publicznej w błąd i podsycenia zainteresowania sporem, którego rozstrzygnięcie leży wyłącznie w gestii polskich sądów

Kto nie zna sprawy, przypomnę, że rozchodzi się o spór firmy FoodCare z Fundacją Dariusza Michalczewskiego „Równe Szanse”. Kilka lat temu strony te podpisały umowę, w której FoodCare zobowiązał się do opłacania opłat licencyjnych za wykorzystywanie nazwy „Tiger”, jednak w 2010 roku wpłaty przestały wpływać na konto fundacji, a firma nadal wykorzystywała znak do produkcji własnych napojów.

Oświadczenie firmy FoodCare

Wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 24 września 2013 roku dotyczy rozliczeń finansowych z czasów, gdy Dariusz Michalczewski współpracował z firmą FoodCare (dawniej Gellwe).

Sąd I instancji wydał decyzję, na mocy której firma FoodCare miałaby uregulować należności finansowe na rzecz Fundacji Dariusza Michalczewskiego „Równe Szanse”. Wyrok nie jest decyzją prawomocną. Grupa FoodCare rozważa odwołanie się od wyroku po zapoznaniu się z uzasadnieniem decyzji.

Powyższa sprawa nie dotyczy kwestii własnościowych związanych z marką Tiger. Na powstanie tego produktu FoodCare przeznaczył wielomilionowe nakłady, lata pracy, doświadczenia i energii. Jako pomysłodawca i twórca tego napoju energetycznego, FoodCare niezmiennie oczekuje pozytywnych dla firmy rozstrzygnięć w tej sprawie.

FoodCare nie zamierza prowadzić za pośrednictwem mediów polemiki z Fundacją „Równe Szanse”. Jest oczywiste dla obu podmiotów, że wyrok z dnia 24 września 2013 roku wynika ze sporu co do interpretacji umowy, jaka łączyła FoodCare z Fundacją. W świetle czerwcowej publikacji Gazety Wyborczej pt. „Wszystkie biznesy ‘Tigera’ Michalczewskiego”, która dotyczyła działalności wspominanej Fundacji nie widzimy powodu, by odnosić się do sugestii, iż brak zapłaty spornych 10 mln zł miał wpłynąć na trudną sytuację finansową Fundacji. O to raczej należy zapytać podmioty współpracujące już blisko 3 lata z Fundacją, bądź samym Dariuszem Michalczewskim.