Istnienie youtuba to chyba najbardziej dotkliwy sposób na łamanie praw autorskich kabareciarzy. Monty Python, jak przystało na najsłynniejszy kabaret świata (moim subiektywnym zdaniem;)), odpowiedział na to z klasą i uśmiechem.

Ekipa Monty Pythona założyła własny kanał youtube, w którym wprost namawia do klikania w reklamy, jako formę zadośćuczynienia za te wszystkie lata pirackiej krzywdy. Jako bonus, do prezentowanej oferty dodają wywiady z członkami grupy i filmy w jakości HD.

Apel jak najbardziej do mnie przemawia. Jest uczciwą odpowiedzią na istnienie internetowej społeczności, której nie można powstrzymać ale można wychowywać.

Pojawienie się tego kanału zeszło się w czasie z moimi ostatnimi przemyśleniami na temat kultury internetu. Większość stron w sieci żyje z oglądalności. To taki jeden wielki Pajacyk. Jeśli chcesz wynagrodzić autorowi strony jego trud w tworzenie witryny, najpierw kliknij w reklamę a dopiero później w Lubie To.

A poniżej cała notka z kanału youtube Monty Pythona:

For 7 years you YouTubers have been ripping us off, taking tens of thousands of our videos and putting them on YouTube. Now the tables are turned. It’s time for us to take matters into our own hands.

We know who you are, we know where you live and we could come after you in ways too horrible to tell. But being the extraordinarily nice chaps we are, we’ve figured a better way to get our own back: We’ve launched our own Monty Python channel on YouTube.

No more of those crap quality videos you’ve been posting. We’re giving you the real thing – HQ videos delivered straight from our vault.

What’s more, we’re taking our most viewed clips and uploading brand new HQ versions. And what’s even more, we’re letting you see absolutely everything for free. So there!

But we want something in return.

None of your driveling, mindless comments. Instead, we want you to click on the links, buy our movies & TV shows and soften our pain and disgust at being ripped off all these years.