Zapytał mnie ostatnio grafik:

Zastanawiam się nad zmianą pracy na inną agencję reklamową. Żeby szukać czegoś nowego potrzebuje porządnego portfolio. Problem polega na tym, że wszystkie moje najlepsze projekty zrobiłem w mojej obecnej firmie. Nie mogę zapytać szefa o zgodę na publikację tych projektów bo się wyda, że szukam nowej pracy. Jakie prace mogę publikować w portfolio – czy faktycznie wyłącznie niezwiązane z firmą w której pracuje?

Tak dla Waszej pewności – poniższa odpowiedź będzie dotyczyła nie tylko projektantów ale również fotografów, filmowców, designerów, muzyków…. i wszystkich innych twórców.

umowa o pracę Żeby odpowiedzieć na to pytanie należy uściślić kilka faktów. Po pierwsze czy z pracodawcą wiązała Cię umowa o pracę czy umowa zlecenie/o dzieło? W tym pierwszym wypadku z góry domniemywa się, że po każdym oddaniu projektu, autorskie prawa majątkowe przechodzą na Twojego szefa. Można zawrzeć umowę o prace, która ma inne postanowienie ale gdy brak jakiegokolwiek zapisu, istnieje domniemanie, że prawa te przechodzą na pracodawcę. Tym samym, trzeba liczyć się z faktem, że publikując taką pracę bez zgody, naruszamy jego prawa.

Art. 12. ust. 1. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.

 osobista więź Istnieje też drugi, korzystniejszy dla twórców pogląd, że publikacja takich prac, wyłącznie w celu zaprezentowania swoich umiejętności twórczych, jest realizacją autorskich prawa osobistych (art. 16) a nie autorskich praw majątkowych. Jak mówi art.16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych „prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem”. Dzięki temu, bez względu na rodzaj podpisanej umowy lub wewnętrzne zapisy, grafik może zawsze skorzystać z autorskich prawa osobistych. Za wolnością w publikowaniu swoich prac w portfolio przemawia także argument słusznościowy – możnaby twierdzić, że ograniczenie w tym zakresie jest nadużyciem prawa ze strony pracodawcy.

 

zlecenie/dzieło

Przy umowie zlecenie czy umowie o dzieło nie ma już domniemania, że autorskie prawa majątkowe przechodzą na zleceniodawcę. Praktyka jednak pokazuje, że pracodawcy chętnie zamieszczają w umowach klauzule, które wywołują identyczny skutek jak w umowach o pracę. Zarówno w tym wypadku jak i przy stosunku pracy, warto przy zawieraniu umowy wynegocjować zapis, który pozwoli Wam na posługiwanie się pracami w portfolio.  Wasi szefowie raczej przychylą się do tej prośby, ponieważ ich interesuje abyście nie odsprzedawali czy nie modyfikowali dzieł, które stworzyliście, a nie żebyście nie mogli się nimi pochwalić w sieci. Oczywiście zostaje jeszcze powoływanie się na prawo wynikające z art.16, o którym pisałam akapit wyżej.

 

 współpraca Publikując projekty w portfolio nie zapominajmy też o osobach, które współtworzyły z nami dzieło. Jeśli miały istotny wkład twórczy i były „współtwórcami” w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, to także powinniśmy mieć ich zgodę na publikację. Podpowiem, że takie sytuacje mogą mieć miejsce np. przy współpracy fotografa i retuszera lub przy projektach muzycznych.

A co nam grozi za naruszenie autorskich praw majątkowych, jeżeli faktycznie pracodawcy będzie się chciało ciągać po sądach? Wyczerpującą odpowiedź znajdziecie w starej notce.