Bez względu na to czy masz 20, 40 czy 60 lat na pewno pamiętasz ogromne emocje jakie wzbudził w 2001 roku polski Big Brother. Czy zapamiętałbyś ten program z taką samą intensywnością gdyby po raz pierwszy emitowano równolegle kilka reality-show tego samego rodzaju? Taki dylemat stanął przed sądem 10 lat temu.

Licencja na Big Brothera została zakupiona przez TVN przez holenderskiego producenta Endomol. TVN był wtedy stosunkowo mało rozpoznawalną stacją, dostępną tylko w niektórych miastach Polski. Duża inwestycja w reality show, polegającym na zamknięciu grupy osób w monitorowanym domu, miała być bombą, która szybko wzmocni pozycję stacji na rynku.

Plany TVN stanęły pod znakiem zapytania w momencie, gdy Polsat postanowił wyemitować program o identycznej formule, nadawany tego samego dnia i o tej samej godzinie - Dwa Światy. Jedyną istotną różnicą wprowadzoną przez Polsat było zagwarantowanie nagrody dla zwycięzcy o wysokości 2 mln zł, zamiast 1 mln zł.

Pomimo iż formuła programu (zasady gry) była ewidentnie skopiowana, TVN nie mógł wspomóc się ochroną prawnoautorską, ponieważ nie zapewnia ona ochrony pomysłów. Producent postanowił jednak zaatakować Polsat zarzutem stosowania nieuczciwej konkurencji oraz zażądał niedopuszczenia do emisji programu Dwa Światy. Już wcześniej TVN formułował podobne zarzuty przeciwko innym programom Polsatu: „Życiowej szansy”, stanowiącej konkurencję dla „Milionerów”, i „Zerwanych więzi”, które są odpowiedzią na „Wybacz mi”, jednak sytuacje te były mniejszej wagi.

Jako podstawę prawną powołano art.3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:

Art. 3.

1.Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta.

2.Czynami nieuczciwej konkurencji są w szczególności: wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa, fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy, naśladownictwo produktów, pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie, utrudnianie dostępu do rynku, przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną, a także nieuczciwa lub zakazana reklama oraz organizowanie systemu sprzedaży lawinowej.

Główna dyskusja roztoczyła się zatem nad kwestią, czy Polsat planując emisję identycznego programu, w tym samym czasie antenowym, narusza „dobre obyczaje”. Sąd stanął przed dylematem jednoczesnego uwzględnienia zjawiska masowej praktyki powielania formuł programów oraz spostrzeżenia wyjątkowej atrakcyjności Big Brothera, spodziewanej po wielkim sukcesie w Holandii i innych krajach. Wyczuwalnym było, że Big Brother ma być zjawiskiem przełomowym dla Polskiej widowni.

„Kiedy w holenderskiej TV Veronica ruszał „Big Brother”, niemiecki ekspert telewizyjny Roland Berger stwierdził, że program ten przeobrazi świat mediów. Zmieni się formuła telewizyjnego przekazu, funkcja studia, planu i kamery. Rozpocznie się debata na temat definicji dokumentu i granic poznania ludzkich zachowań. Komentator Tele 5, nadawcy hiszpańskiej wersji „Big Brother” , powiedział, że w telewizji zaczyna się nowa era – taka, jaką w medycynie zapoczątkował pierwszy przeszczep serca, który też wzbudził wielkie kontrowersje.”

źródło:  Wprost- „Wojna światów” Numer: 13/2001

Ostatecznie, sąd uznał, że z uwagi na fakt pierwszeństwa uzyskania licencji przez TVN oraz spodziewanego sukcesu mającego mieć duży wpływ na przewagę rynkową, nie może dojść do równoczesnego emitowania Dwóch Światów z Big Brotherem. Sąd wydał iście salomonowy wyrok – wbrew żądaniu TVNu nie zabronił Polsatowi emisji ale jedynie opóźnił premierę Dwóch Światów. Skutki tej decyzji swobodnie może ocenić każdy z nas, porównując popularność obydwu programów oraz zafunkcjonowanie nazwy big brother jako eponimu „reality show”. Wyemitowanie programu w różnych terminach pokazało jak drastyczną różnicę dla pozyskania widowni ma pierwszeństwo premiery.

Niech ta notka jako pierwsza zasygnalizuje, że gdzie prawo autorskie nie może tam prawo zwalczania nieuczciwej konkurencji pośle.

P.S Aby nie wprowadzać nikogo w błąd, Big Brother nie był pierwszym reality show na polskim rynku w ogóle. W innej formule, wprowadził ten gatunek w 2000 roku również TVN programem „Agent”. Są też i tacy, którzy za pierwszy reality show uważają „Rejs”.