Zaczęło się niewinnie. Prowadzący bloga o piwie Tomasz Kopyra napisał tekst, w którym zadawał pytania na temat działalności agencji informacyjnej newseria.pl. Kopyra zastanowiło pojawienie się identycznych tekstów, które wychwalają piwa regionalne, na największych portach informacyjnych w Polsce. Zasugerował, że były to artykuły sponsorowane.

Na swoim blogu pisze:

Pytanie teraz, czy robią to z lenistwa, czy jest to zawoalowany sposób na zamieszczenie tekstu sponsorowanego. No bo z czego żyje agencja informacyjna Newseria, skoro nie każe sobie płacić za publikowanie swoich materiałów? Może sposobem na uzyskanie dochodu jest branie pieniędzy od tych, którzy chcą aby o nich napisano. Jednym słowem, browar Amber chce, żeby coś o nich się pojawiło w mediach. Wiedzą, że klienci reklam nie lubią, więc zamawiają w Newserii artykuł o browarach regionalnych, a jedynym wymienionym z nazwy browarem jest w nim Amber. Materiał ukazuje się w największych polskich portalach, następnie cytują go blogerzy i inne serwisy i jest szum w mediach.

i dodaje, tłumacząc swoje intencje:

Żeby była jasność, ja nie potępiam browaru Amber – każdy orze jak może, ja potępiam dziennikarzy czy redakcje serwisów, które czy to z lenistwa, czy może na zasadzie jakiejś wzajemności, publikują materiał bez dodania słowa od siebie.

Kończy niestety ciut za mocno, jednak nie są to zdania wyjęte z kontekstu, a poprzedzone dłuższym wstępem:

Podsumowując, jeśli widzicie jakiś artykuł o piwie w prasie lub serwisie internetowym, to wiedzcie że coś się dzieje. W 9 przypadkach na 10, materiał powstał albo na zamówienie, albo z lenistwa na podstawie notatki PR-owej i to zwykle ta notatka stanowi 80% tekstu.

W całej sprawie nie byłoby nic dziwnego gdyby nie to, że Browar Amber wezwał do „zaniechania naruszeń” (usunięcia tekstu i przeprosin) Tomasza Kopyrę. W przeciwnym razie pozwie blogera z art.24 kodeksu cywilnego, czyli z tytułu naruszenia dóbr osobistych na 10 000,00 zł, które zostaną przeznaczone na cel społeczny.

Nie muszę tłumaczyć jak niepokojące z punktu widzenia podziemnego dziennikarstwa i społeczności blogerskiej będzie wygranie tego procesu przez Browar Amber. Będzie to policzek wymierzony nie tylko w blogosferę ale przede wszystkim w wolność słowa.

Rozważmy czy tekst Kopyry faktycznie spełnia przesłanki przepisu art.24 kodeksu cywilnego. Żeby rozwiać wstępne wątpliwości, podmioty gospodarcze mogą tak samo powoływać się na naruszenie dóbr osobistych jak osoby fizyczne. Wykreowany przed spółkę wizerunek i jej dobre imię jest bezsprzecznie dobrem osobistym, które wpływa na całą działalność i powodzenie interesów firmy.

Czy jednak, tak jak jest to napisane w piśmie, zasugerowanie współpracy Browar Amber z agencją reklamową Newseria, faktycznie narusza dobro osobiste w postaci dobrego imienia? Aby to ocenić należy przede wszystkim posługiwać się kryterium obiektywnym, nie zapominając jednak o subiektywnym odczuciu osoby rzekomo pokrzywdzonej.

Oto fragment komentarza do Kodeksu Cywilnego autorstwa Kidyba A. (red.), Gawlik Z., Janiak A., Jedliński A., Kopaczyńska-Pieczniak K., Niezbecka E., Sokołowski T. :

(…) naruszenie dobra osobistego rozpatrywać należy tylko w granicach przeciętnych ocen społecznych, a nie indywidualnego odczucia osoby domagającej się ochrony (uchw. SN z dnia 28 maja 1971 r., III PZP 33/70, OSNCP 1972, nr 11, poz. 188). Sąd Najwyższy uwzględnił jednak później w wyr. z dnia 16 stycznia 1976 r. (II CR 692/75, OSNCP 1976, nr 11, poz. 251) także kryterium subiektywne, wskazując, że należy uwzględniać zarówno subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony, jak i „obiektywną reakcję” społeczeństwa.

przy czym:

Odwołanie się, przy ocenie czy doszło do naruszenia czci, godności i dobrego imienia powoda, do kryteriów obiektywnych, oznacza uwzględnienie opinii występującej w społeczeństwie, a nie reakcji społeczeństwa na konkretne zachowanie pozwanego. (V CSK 19/10 )

i kluczowa dla naszych wzburzonych głów teza:

2. Podawanie do publicznej wiadomości faktów prawdziwych, co do zasady nie może być zakazane zwłaszcza, gdy leży to w interesie społecznym. Podmiot prowadzący działalność z naruszeniem prawa i zasad współżycia powinien liczyć się z upublicznieniem takich faktów i ich negatywną oceną społeczną oraz brać pod uwagę możliwość emocjonalnej reakcji osób bezpośrednio nią dotkniętych. Prawdziwa wypowiedź o określonej osobie nie może z uwagi na treść zawartej w niej informacji naruszać dobrego imienia tej osoby. ( Wyrok SN -IV CSK 290/09)

Z niecierpliwością będę śledziła sprawę. Intuicja podpowiada, że rzekome naruszenie jest zbyt mgliste aby Browar Amber zdecydował się sąd. Przykre jest jednak to, że bez względu na wyrok końcowy sprawy, szum w okół tego pisma przyczyni się do zastraszenia społeczności blogerskiej. Ci mniej zorientowani w prawie lub po prostu mający zbyt wiele do stracenia przestaną się wychylać.